Jestem wykończona.. ale zadowolona. Dostałam 5- z wosu i 3 z fizyki. Tak się bałam, myślałam że dostanę 2, a tu takie dobre oceny... sama nie wiem jakim cudem, skoro nauka nie poszła mi zbyt dobrze i wszystko pisałam z głowy, według tego co kiedyś tam usłyszałam i co przeczytałam przy okazji. Całkiem w porządku. Nie wiadomo jak długo jutro będę miała lekcje, bo panowie od zawodowych znowu gdzieś jadą więc od 11 ich nie będzie, a w większości mój piątek składa się właśnie z takich lekcji. Bo w piątek mam informatykę, angielski, niemiecki i 4 zawodowe godziny. Wcześniejszy powrót do domu sprawiłby mi dużo radości, a po południu muszę wybrać się na zakupy po baleriny, gotuję się w trampkach. Po drodze ze szkoły wstąpię na pocztę, trzeba kupić znaczki na pocztówki i kilka listów, które leżą napisane w szufladzie...
Początek tygodnia nie należał do
najlepszych. Kartka w moim dzienniku była cała w przemyśleniach odnośnie
tego jak mi źle. Wieczorami płakałam. Ale miałam powód, tym razem nie
odnośnie tego że nikt mnie nie rozumie. Powód nie dotyczył mnie, tylko
osoby która jest najważniejsza i na której najbardziej mi zależy. Jednak
nie chcę o tym pisać, bo wiem że zaraz znowu bym się rozkleiła, a po
drugie może nie wszystko jest już przesądzone. Mimo wszystko trzeba się cieszyć z tego co jest.
Ciągle jeszcze czytam "Grę Anioła" Zafona , może w końcu ją przeczytam do końca.. brak czasuuu, brak
gratuluję Ci :D:) i bardzo lubię ten zespół:)
OdpowiedzUsuńGratuluję ocen. :) Fajnie jest dostać wyższą ni taką na którą się liczy. Wiem coś o tym. :D Byłam przekonana, że dzisiaj z ustnej matury z polskiego będę miała ledwo 30%, a okazało się, że mam 65! Jeee! Nawet nie wiesz, jak się cieszę! :D
OdpowiedzUsuńAh książki <3 Czytam teraz świetną! :D
OdpowiedzUsuńGratuluję dobrych ocen, u mnie też nie było najgorzej :D
Ja już nie mam siły do tej szkoły. A jeszcze trochę i teraz najgorsze, bo wystawianie ocen. Już się zaczyna, zaraz będę musiała wszystko zacząć poprawiać. No, straszne.
OdpowiedzUsuńdokładnie, trzeba się cieszyć z tego co jest-i tutaj lubię Twoje nastawienie:) pamiętaj, że jesteś silna i los czasem zawraca nam drogi, krzyżuje ale zaaawsze jest jakieś wyjście hihi
OdpowiedzUsuń+ fizyka, nie lubię fizyki:D i no oczywiście-gratuluję i doceniam, że tyle godzin w piątek-W PIĄTEK!?
Pozdrawiam, 3maj się tam mordko:*
Ja mam piątki wolne, to piękne :D A jutro mamy ogolnie na uczelni dzień rektorski, bo są juwenalia! :D Ale na pewno będę mieć tyyyyyyyyyle czasu na naukę, skoro w poniedziałek kolokwium, a ja dwa wieczory będę imprezować, woohoo :D
OdpowiedzUsuńmasz dużo czasu... ja do tej pory nie jestem w 100% zdecydowana, co chcę robić w przyszłości. im dłużej o tym myślę, tym więcej opcji i we wszystkim się gubię.
OdpowiedzUsuńżałuję, że nie poszłam technikum o takim profilu, co Ty! na pewno byłabym bardziej zadowolona po skończeniu go niż po liceum. teraz na własną rękę chcę zapisać się na kursy grafik/fotograf/informatyk, ale wiadomo, że tu wszystko zależy od gotówki, której nie ma zbyt wiele...
jak ta książka? ciekawa? zachęcił mnie tytuł pierwszego aktu ;>
Tez tak miewałam kiedyś, nie sądziłam, że z maturą też pomylę terminy, ale udało się, zdałam! ;D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ja posiadam Cień wiatru Zafona i czytało mi się całkiem dobrze, chociaż ogólnie nie przepadam za takimi książkami. Ale czuję, że kolejne dwie z tej serii też przeczytam :)
OdpowiedzUsuńDzięki. :)
OdpowiedzUsuńOczywiście wiem, że u mnie marnie z tą wiarą w siebie, ale co tam. :D
Ahaha, no właśnie. ;d
OdpowiedzUsuńPrzypomniało mi się. Podasz mi jeszcze województwo w którym mieszkasz? Bo kupiłam już kartkę i miałam ją nawet wysłać, ale stwierdziłam, że z województwem dojdzie szybciej.
Co do ocen, to zauważyłam, że gdy się uczę nie wiem ile, to dostaję słabe oceny. A czasami nie mam czasu na naukę, tylko coś zerknę pobieżnie i mam 5 :P
OdpowiedzUsuńSzkoła mnie coraz bardziej niszczy :/
OdpowiedzUsuńno ja sie cieszę, że mam taką długość, że się da:D
OdpowiedzUsuńja w ogóle nie myślałam o technikum, a z perspektywy czasu wiem, że to był błąd.
OdpowiedzUsuńporadzisz sobie! tak jak mówisz, trzeba być dobrej myśli. w gruncie rzeczy chyba każdy (a przynajmniej większość) ludzi ma wrażenie, że sobie nie poradzi, a później wychodzi inaczej :) zresztą, jak nie wyjdzie w tej dziedzinie, to się przekwalifikujesz i w innej z pewnością coś się znajdzie. niestety, teraz nie da się ograniczyć do jednej specjalizacji.
a o czym jest książka tak ogółem?
o, widze ze też piszesz dziennik!
OdpowiedzUsuńale te zdjęcia sa fajne <3 lubie takie posty. ja też ostatnio byłam zdziwiona jak dostałam -5 z Wosu!:D no ale przez całydzien na przerwach sie uczyłam;p
OdpowiedzUsuń